14 sierpnia 2019

Post przegadany i pouczający - czego nie robić z wolnym czasem i jak się nie rozwijać?


Ostatnio za bardzo się na tym blogu pastwię nad swoim rozleniwieniem. Dziś popastwię się więcej, żeby ostatecznie przelać szalę goryczy i przesady. Dziś rozłożymy sobie na czynniki pierwsze powody mojej tu nieobecności, twóczej niemocy i nieczytania. Oto mój osobisty antyporadnik! Jak marnować czas? Jak spowalniać swój Rozwój Osobisty? I jak przy tym wszystkim mieć całkiem wybujałe ego? Zapraszam w sam środeczek moich poplątanych i radosnych myśli. Może Was zarażę trochę ideologią "eee tam, jakoś to będzie". Post powstał na zlecenie mojej siostry Stanisławy, którą posłuchałam przekupiona torcikiem bezowym z truskawkami - wszelkie niezadowolone komentarze i żale proszę słać do niej. Ale tak nie będzie. Na pewno Wam się spodoba.

5 lipca 2019

Mix wrażeń: muzyka, filmy, książki, gadanie, podsumowania... Będziecie zachwyceni!


Hej! Żyję! Jest tam kto...? Za mną ostatni już egzamin w moim PIERWSZYM ROKU studiowania, a jakże, Filologii Polskiej! Trzymam się nieźle. Choć sporo leniuszkuję, marnuję czas z bojem, mało czytam i za dużo czasu spędzam zanurzona w mediach społecznościowych i jutubach. Czy to wina mojej kluskowato-leniwej natury, studiów czy związku...? Nieistotne, ale na pewno blog jest od dłuższego czasu gdzieś na szarym końcu moich priorytetów. Trochę przykre, bo całkiem przyjemne to miejsce udało mi się stworzyć (to ten moment, kiedy z przekonaniem kiwacie głowami z małą, tęskniącą łezką w oku). Takie w moim stylu. No i piszę już lepiej niż przed dwoma, trzema laty i mogłabym to jakoś wykorzystywać, ale nic! Jestem tu teraz! Z szalonym misz-maszem wszystkiego! Ku inspiracji i wygadaniu się. Oczywiście nie musicie czytać od deski do deski! Wybierzcie sobie, co tam Was ciekawi.

15 lutego 2019

"Poemat letni zaczyna się" - poemat o wrażaniu, emocji i słońcu


(Słowem wstępu do właściwej recenzji - krótka scenka. Nie mogłam się powstrzymać.)
Zwykła, osiedlowa biblioteka. Spragniony lektury Niedoszły Polonista przechadza się wśród półek, szukając tego czegoś. Omija działy z literaturą amerykańską, angielską i polską. Zatrzymuje się przed książkami fińskimi. Nie jest ich dużo. W oczy szybko rzuca się cieniutka, staro wyglądająca powieść. O, noblista (z roku 1939)! Słońce życia. Trochę dramatycznie. Pewnie romans. Pewnie wieś. Opis na skrzydełkach przypuszczenia te potwierdza. Bierzemy. 

6 lutego 2019

Rozmyślania po półrocznej przerwie - studia, sesja i luz


Widzę przed oczyma duszy mojej piękny, wzruszający obraz. Oto wierni fani Ballad bezludnych co dzień z niesłabnącą nadzieją zaglądają do tej studni inspiracji i zachwytu, a pustka w ich sercach powiększa się z każdym dniem oczekiwania, bo, ach, niestety, dalej żadnego znaku życia od ich ulubionej "blogerki"... To dla Was ten post - niech zniknie ów niepomierny smutek, ogarniający Wasze wnętrza! Wracam. Na jak długo - kto to wie? Ale tęskniłam. Sama też co chwilę tu zaglądam i jakby z tą samą nadzieją, z tym samym co Wy pytaniem: kiedy, do marchewki!, znów coś napiszesz, wypalony polonisto?! Nadszedł czas odpowiedzi - teraz. Oto jestem, oto piszę. (wręcz zasuwam palcami po klawiaturze, jakie to miłe, jakie wspaniałe! ...schnijcie szybciej głupie paznokcie...)

21 sierpnia 2018

Piszę po książkach. Jem, gdy czytam. A czasem to nawet wolę filmy.


Ludzie, którzy troszkę mnie już znają, zwykle wiedzą, że niewymiernie bawią mnie tanie, oklepane, zwykle puste hasła i patetyczne, wzniosłe mowy mądrościowe, gadki-szmatki w stylu: uwierz w siebie! trzeba podążać za marzeniami! najważniejsze jest żyć w zgodzie ze sobą i swoimi uczuciami! miłość nie zna granic! możesz być słoniem, jeśli jesteś królikiem! (oglądał ktoś Zwierzogród może?) Jeszcze bardziej bawi mnie, gdy jakiś znajomek te lub podobne pseudomądrości powtarza z ogromnym przekonaniem i miną naukowca, który właśnie odkrył sposób na zlikwidowanie ze świata wszelkiego zła i głupoty, i jest bardzo z tego zadowolony (gdybym coś takiego odkryła, zapewne też mój wewnętrzny narcyz by rozkwitnął wybujale) Martwią mnie też inne utarte slogany, życiowe wskazówki i zasady, które zagnieździły się w naszych (bo i czyż jest ktoś od tego wolny?) mózgach tak głęboko, że już nawet sobie nie zdajemy sprawy z tego, że można myśleć lub działać inaczej.
WSKAZÓWKA
(jak czytać książki, me skromne teksty i jak dzielić się w komentarzach swymi refleksjami)
"Kiedy czytacie książkę, nie bierzcie pod uwagę tylko tego, co mówi autor, weźcie pod uwagę również to, co myślicie wy. Musicie starać się odnaleźć własny głos, chłopcy."
~ Stowarzyszenie umarłych poetów Nancy H. Kleinbaum