4 stycznia 2020

Walka z umysłem czy kosmicznym oceanem? "Solaris" Lema


Kosmita! Widzisz go w głowie. Jak wygląda? Zielony stwór z antenką na głowie i pokracznymi, błoniastymi dłońmi? Galaretowata, rozumna maź/plazma przepoczwarzająca się w różne osobowe formy? Zwykle przybywa na Ziemię jakimś latającym spodkiem z przyjaznymi lub wrogimi zamiarami i nawiązuje kontakt z ludzkością. Na podobnych motywach inwazji, wizyty kosmitów czy odkrycia rozumnego życia na obcej planecie bazuje wiele powieści science fiction. U Lema jest inaczej. Jego "kosmitę" trudno w ogóle umieścić w polu rozumienia człowieka, a planeta Solaris jest jak cierń w wybujałym ego ludzkości.

2 stycznia 2020

Podsumowanie ROKU 2019 - Tokarczuk, Joker, studia, Biblia, Potop, Taizé, Netflix, Kwiat Jabłoni...


Zacznę prosto, bo może tak najlepiej, bez zbędnych wstępów - to był dobry rok! Wyjątkowy, niepowtarzalny, jak to bywa z każdym rokiem. Dla mnie - pełen nowych wrażeń, doświadczeń, a nawet emocji. Bardzo "intymny" rok, czas odkrywania na nowo własnej osobowości, pragnień, modlitwy i relacji. Próba porządkowania doświadczeń. Niestety, także czas tłamszony przez lenistwo, seriale i bezsens, nie obfitujący w literaturę. Ale jednak - rok kulturalny. 

20 października 2019

Kicz i telenowela katastrofę gonią... Da się lubić?


Cień wiatru jest jedną z tych książek, o których nigdy nie usłyszałam złego słowa, same ochy i achy, do znudzenia. Zabierałam się za czytanie kilka lat, w końcu się zabrałam, z jakąś pewnością, że lektura powali mnie z nóg. Powinnam już wcześniej nabrać podejrzeń. Zwykle przekonują mnie właśnie te pozycje dzielące czytelników na LC - niedoceniane, uważane za nudne, męczące albo przeciętne i bez szału. Albo takie, o których w ogóle się nie mówi. Te czytelnicze hity najczęściej w moim odczuciu okazują się niewypałem. No ale siostra przeczytała i chwaliła, chłopak czytał ostatnią część - chwalił, znajomi na LC - chwalą. Oceny nie schodzą poniżej siedmiu gwiazdek... Kurczę, to aż wstyd samemu nie skonfrontować się z tym "ARCYDZIEŁEM"! Fani - nie bijcie.

14 sierpnia 2019

Post przegadany i pouczający - czego nie robić z wolnym czasem i jak się nie rozwijać?


Ostatnio za bardzo się na tym blogu pastwię nad swoim rozleniwieniem. Dziś popastwię się więcej, żeby ostatecznie przelać szalę goryczy i przesady. Dziś rozłożymy sobie na czynniki pierwsze powody mojej tu nieobecności, twóczej niemocy i nieczytania. Oto mój osobisty antyporadnik! Jak marnować czas? Jak spowalniać swój Rozwój Osobisty? I jak przy tym wszystkim mieć całkiem wybujałe ego? Zapraszam w sam środeczek moich poplątanych i radosnych myśli. Może Was zarażę trochę ideologią "eee tam, jakoś to będzie". Post powstał na zlecenie mojej siostry Stanisławy, którą posłuchałam przekupiona torcikiem bezowym z truskawkami - wszelkie niezadowolone komentarze i żale proszę słać do niej. Ale tak nie będzie. Na pewno Wam się spodoba.

5 lipca 2019

Mix wrażeń: muzyka, filmy, książki, gadanie, podsumowania... Będziecie zachwyceni!


Hej! Żyję! Jest tam kto...? Za mną ostatni już egzamin w moim PIERWSZYM ROKU studiowania, a jakże, Filologii Polskiej! Trzymam się nieźle. Choć sporo leniuszkuję, marnuję czas z bojem, mało czytam i za dużo czasu spędzam zanurzona w mediach społecznościowych i jutubach. Czy to wina mojej kluskowato-leniwej natury, studiów czy związku...? Nieistotne, ale na pewno blog jest od dłuższego czasu gdzieś na szarym końcu moich priorytetów. Trochę przykre, bo całkiem przyjemne to miejsce udało mi się stworzyć (to ten moment, kiedy z przekonaniem kiwacie głowami z małą, tęskniącą łezką w oku). Takie w moim stylu. No i piszę już lepiej niż przed dwoma, trzema laty i mogłabym to jakoś wykorzystywać, ale nic! Jestem tu teraz! Z szalonym misz-maszem wszystkiego! Ku inspiracji i wygadaniu się. Oczywiście nie musicie czytać od deski do deski! Wybierzcie sobie, co tam Was ciekawi.