21 sierpnia 2018

Piszę po książkach. Jem, gdy czytam. A czasem to nawet wolę filmy.


Ludzie, którzy troszkę mnie już znają, zwykle wiedzą, że niewymiernie bawią mnie tanie, oklepane, zwykle puste hasła i patetyczne, wzniosłe mowy mądrościowe, gadki-szmatki w stylu: uwierz w siebie! trzeba podążać za marzeniami! najważniejsze jest żyć w zgodzie ze sobą i swoimi uczuciami! miłość nie zna granic! możesz być słoniem, jeśli jesteś królikiem! (oglądał ktoś Zwierzogród może?) Jeszcze bardziej bawi mnie, gdy jakiś znajomek te lub podobne pseudomądrości powtarza z ogromnym przekonaniem i miną naukowca, który właśnie odkrył sposób na zlikwidowanie ze świata wszelkiego zła i głupoty, i jest bardzo z tego zadowolony (gdybym coś takiego odkryła, zapewne też mój wewnętrzny narcyz by rozkwitnął wybujale) Martwią mnie też inne utarte slogany, życiowe wskazówki i zasady, które zagnieździły się w naszych (bo i czyż jest ktoś od tego wolny?) mózgach tak głęboko, że już nawet sobie nie zdajemy sprawy z tego, że można myśleć lub działać inaczej.

6 lipca 2018

Co robi maturzysta po maturze? Ogląda seriale!


Zdjęcie nie jest przypadkowe. To ilustracja mojej psychiki - roześmianej, rozleniwionej i otępiałej. Na poziomie dziecka z podstawówki, co to tylko chce się bawić. I oglądać bajki. Haha! I o tym dzisiaj! Wracam do Was z listą obejrzanych przeze mnie w (nie)ostatnim czasie filmów i seriali. Będzie fajnie. Mówię Wam. Co tam książki, kto w ogóle teraz czyta?! Siadać przed telewizorem i nie gadać, mecze oglądać! I mojego bloga czytać! (jedyna sensowna lektura, o!) Standardowo kliknięcie w tytuł odsyła do Filmweba, stamtąd też pochodzą zdjęcia.

16 czerwca 2018

"Kiedy człowiek musi od rana do nocy dojrzewać, bywa niekiedy okropnie zmęczony."



W moim krótkim życiu (jeszcze)nastoletnim tylko jednej książkowej serii udało się trwale, kompletnie i bezdyskusyjnie rozgościć w moim sercu i w mych myślach. Tylko do tej serii wracam wciąż z ciepłem i sentymentem, podczytując stare części po kilka razy w oczekiwani na te nowe. Bohaterowie tej serii jako jedni z nielicznych jawią mi się jako absolutnie istniejący, żywi i bliscy, a ich problemy, rozmyślania i radości stają się od lat także moimi. Trwającą do dziś przygodę z Jeżycjadą rozpoczęłam - całkiem przypadkiem, ot, z polecenia - zaledwie sześć lat temu. Zaledwie, bo przecież premiera pierwszej części miała miejsce już w 1977 roku, kiedy moi rodzice dopiero raczkowali po świecie. Jest w tym jakaś magia, zaklęcie bądź urok, skoro od tamtej pory seria pani Musierowicz zgarnia wciąż nowe żniwa wśród gorących, młodych serc. Pardon, tych starszych również.

9 maja 2018

Jak miłować kicz, sensację i głupotę?


Trzeba stanąć w prawdzie i powiedzieć sobie szczerze, iż nie jestem żadnym wielkim (lub choćby średnim) znawcą życia czy kultury i literatury. Kiedy się dopiero liceum kończy, to się jeszcze na takie "obycie intelektualne" i poznanie świata ma czas. Na tym etapie swojego życia młodzieńczego, buzują we mnie sprzeczne siły: pragnienie buntu i szaleństwa oraz posiadania niezaprzeczalnych prawd i niezachwianej racji, waham się pomiędzy tym, do czego mnie ciągnie i do czego ciągnąć mnie "powinno". Chciałoby się być już mądrym, rozsądnym, coś niecoś wiedzieć. Ale czasem... to by się chciało być po prostu kompletnym durniem.

11 kwietnia 2018

"Widzicie, moi drodzy, wielkie miasto pełne jest tajemnych znaków i zawołań"


O, redakcje warszawskie! O peryferie, bramy i tramwaje! O, warszawskie mody i ulice! O, intonacje warszawskie i targowiska, o, warszawscy fryzjerzy! O, Warszawo powojenna, zniszczona, w ruinach, ale jakże romantyczna, żywa i piękna! Ile w Tobie drapieżnego uroku, kawiarnianych pogawędek, ile ciekawych osobistości i fatalnych przygód! Przywiązania do Ciebie i Twojej specyficznej urody nie zniszczą ani bomby, ani ten czy inny ustrój, a co dopiero jacyś tam chuligani. O, miłośnicy Warszawy i Wy, stąd czy stamtąd! Dajcie wciągnąć się w labirynt warszawskich zaułków.
WSKAZÓWKA
(jak czytać książki, me skromne teksty i jak dzielić się w komentarzach swymi refleksjami)
"Kiedy czytacie książkę, nie bierzcie pod uwagę tylko tego, co mówi autor, weźcie pod uwagę również to, co myślicie wy. Musicie starać się odnaleźć własny głos, chłopcy."
~ Stowarzyszenie umarłych poetów Nancy H. Kleinbaum